www.moto-friends-mala.pl     FORUM      

STRONA GŁÓWNA

Archiwum felietonów

Bóg człowiekiem ...>
Dzień Pański ...>
Dzień zaduszny ...>
Duszpasterz ...>
Duchy ...>
Duch Święty ...>
Drugie JA ...>
Drogowskaz ...>
Droga miłości ...>
Dożynki ...>
Dlaczego krzyż ...>
Czyściec ...>
Caritas ...>
Bezkrwawy bój ...>
Ubieramy całe ciało ...>
Cudu nie będzie......>
Ciało i duch ...>
Chleb ...>
Człowiek ale jaki...>
Chrzest ...>
Życie po życiu...>
Twoje imię...>
Wyjątkowy przyjaciel...>
Tempus fugit ...>
VOX DEI ...>
Żeglarz ...>
Boski romans ...>
Autorytet ...>
Cyganka prawdę ci powie? ...> Kochać, to znaczy... ...>

Ciało i duch- 20.07.2001




Ojczyzną ciała jest ziemia. Ojczyzną ducha- niebo. Są jak ogień i woda, jak czarne i białe. Różni ich pochodzenie, sens istnienia, i cel do którego zmierzają. Inaczej rozumieją, czym jest szczęście, mają własny język, własne tęsknoty, inne potrzeby. Dwa w jednym. Każde chce po swojemu żyć i podążać do swojej ojczyzny. Nie mogą się jednak bez siebie obejść. Potrzebują siebie. Skazani są na koegzystencję i symbiozę.
Ciało chce, aby było pięknie, miękko, wygodnie, przyjemnie, smacznie, bez wysiłku zdobywania, bez bólu i cierpienia - po ludzku. Duch ma swoje ideały. Chce aby było dobrze, uczciwie, sprawiedliwie- po Bożemu.
Na pozór ten konflikt interesów i dążeń jest nie do rozwiązania. Czasem wydaje się, że są nieprzyjaciółmi. Robią sobie na złość. Wiemy z doświadczenia, że ciało potrafi stłamsić ducha. Zakrzyczeć go, nie dopuścić do głosu. Udusić przyjemnością, wygodą, sukcesem za wszelką ceną. Zagruzować pychą, chciwością, nieczystością, zazdrością, nieumiarkowaniem, gniewem i lenistwem.
Zdarza się jednak, że niby pokonany duch- sumienie- buntuje się i bierze odwet na sponiewieranym ciele. Odradza się z popiołów zła i przypomina, że upodlony ludzki strzęp zna jeszcze inne prawa i im podlega.
I albo znów wróci jedność, równowaga współistnienia i wartości, albo duch (w skrajnych przypadkach) doprowadzi ciało do krawędzi istnienia i zagłady- samobójstwa.
Rozwiązanie tego sporu wydaje się być proste. Wystarczy, aby za każdym razem ciało - oczy, uszy, usta, ręce, umysł, zmysły - sięgając po kolejną przyjemność, korzyść, sukces, karierę zapytało duszy:
czy to jest dobre, sprawiedliwe, bez krzywdy dla siebie i innych.
Sztuka osiagania różnych dążeń, a zarazem pogodzenia dwóch interesów tkwi w dialogu. Dlatego musisz często z sobą rozmawiać.













ML™ 2007