 |
STRONA GŁÓWNA
Archiwum felietonów
Bóg człowiekiem ...>
Dzień Pański ...>
Dzień zaduszny ...>
Duszpasterz ...>
Duchy ...>
Duch Święty ...>
Drugie JA ...>
Drogowskaz ...>
Droga miłości ...>
Dożynki ...>
Dlaczego krzyż ...>
Czyściec ...>
Caritas ...>
Bezkrwawy bój ...>
Ubieramy całe ciało ...> Cudu nie będzie......> Ciało i duch ...>
Chleb ...>
Człowiek ale jaki...> Chrzest ...>
Życie po życiu...>
Twoje imię...>
Wyjątkowy przyjaciel...>
Tempus fugit ...>
VOX DEI ...>
Żeglarz ...>
Boski romans ...> Autorytet ...> Cyganka prawdę ci powie? ...> Kochać, to znaczy... ...>
|
Czyściec- 20.10.2000
Kontynuujemy nasze rozważania o życiu po śmierci. Ostatnio uchyliliśmy rąbek nieba. Dziś zatrzymamy się w refleksji nad czyśćcem.
Mówiliśmy już o tym, że człowiek na miejsce w wieczności musi zasłużyć sobie sam przez życie na ziemi. Nasz los rozstrzyga się w momencie śmieci. Dalej już nie można samemu przed Bogiem zasługiwać. Ci którzy zeszli z tego świata w pełni pojednani z Bogiem kwalifikują się do nieba. Ci zaś, którzy umierali w stanie łaski uświęcającej (spowiedź, komunia św., namaszczenie, żal za grzechy), ale nie zdążyli odpokutować kary za grzechy, idą do czyśćca. To stan oczekiwania, niezależny już od duszy zmarłego, potrzebny do całkowitego oczyszczenia z win przed Bogiem, ale przy pomocy żyjących. Karę tę mogą zrównoważyć, odpokutować, zniwelować żyjący, którzy ofiarują za duszę zmarłego msze św., komunie św., dobre uczynki, odpusty, cierpienia, modlitwy (wypominki), posty, jałmużnę.
Czyściec dla duszy pokutującej za grzechy wiąże się z pewnym cierpieniem, które jest dojrzewaniem w miłości. Cierpienie to wynika przede wszystkim ze świadomości czasowego oddalenia od pełni szczęścia, jest niecierpliwym wyczekiwaniem na dopełnienie - oglądanie oblicza Boga, bycie w Jego obecności. Dusze w czyśćcu mają świadomość, że są dziećmi Boga i żyją w nadziei jak najrychlejszego dopełnienia tej bliskości. Czas ich oczekiwania jest w naszych rękach. Dotykamy tu tajemnicy "świętych obcowania", czyli współzależnego istnienia żywych i umarłych. My możemy pomóc duszy w czyśćcu osiągnąć niebo, święci zaś mogą pomóc nam żyć miłością. Prawda o czyśćcu uzmysławia nam, że miłość nie zna granic. Jest zawsze i wszędzie skuteczna.
Wspomnijmy jeszcze rzecz ważną. O wielu w czyśćcu cierpiących pamiętają ich krewni i przyjaciele. Ale o wielu nieznanych, bezimiennych, zapomnianych nikt nie pamięta. Ci też cierpliwie czekają na darowanie win za przyczyną naszej, wobec nich, miłości. Dlatego często polecajmy Bożemu Miłosierdziu wszystkie te dusze w czyśćcu cierpiące. Jednego możemy być pewni - jeżeli my pomożemy im, one, będąc już blisko Boga, pomogą nam.
|
 |