 |
STRONA GŁÓWNA
Archiwum felietonów
Bóg człowiekiem ...>
Dzień Pański ...>
Dzień zaduszny ...>
Duszpasterz ...>
Duchy ...>
Duch Święty ...>
Drugie JA ...>
Drogowskaz ...>
Droga miłości ...>
Dożynki ...>
Dlaczego krzyż ...>
Czyściec ...>
Caritas ...>
Bezkrwawy bój ...>
Ubieramy całe ciało ...> Cudu nie będzie......> Ciało i duch ...>
Chleb ...>
Człowiek ale jaki...> Chrzest ...>
Życie po życiu...>
Twoje imię...>
Wyjątkowy przyjaciel...>
Tempus fugit ...>
VOX DEI ...>
Żeglarz ...>
Boski romans ...> Autorytet ...> Cyganka prawdę ci powie? ...> Kochać, to znaczy... ...>
|
Żeglarz- 13.07.2001
Człowiek- to tygiel rozmaitych sprzeczności.
Zmiennością uczuć, huśtawką nastrojów, niekonsekwencją działań, arsenałem gestów i min może konkurować z kameleonem.
Dwa w jednym: bohater i tchórz, mistyk i cynik, filantrop i zimny drań, będący za i przeciw.
Z niczego i bez powodu bywa smutny a za chwilę wesoły. Pogodny na duszy i z duszą rozdartą.
Niby szczęśliwy- a sięga dna rozpaczy.
Niepoprawny optymista zamienia się w oportunistę.
Marzyciel - staje się pusty jak bez serca dzwon.
Zakochany w sobie narcyz - a za chwilkę przed lustrem zamyka oczy.
Powodem tych stanów niekoniecznie być muszą wielkie życiowe dramaty.
Tę wewnętrzną huśtawkę uczuć powoduje w nas czasem normalne "zmęczenie materiału".
Dom z problemami, praca z kłopotami, ludzie skonfliktowani - to mało... .
A wtedy wystarczy jeden niepozorny gest zniecierpliwienia, skrzywienie ust, szyderczy uśmiech, jedno za dużo złośliwe słowo. I w jednej chwili nie chce się żyć, być,walczyć, trwać.
Równie gwałtownie, wracamy z dna beznadziejności do radości życia.
Bojowaniem i wędrówką jest człowieczy los. A życiowa droga raz jest gładka, raz wyboista. Czasem mamy z górki a czasem pod. Wpadamy w życiowe dołki, potykamy się o problemy - wyboje, kaleczą nas ciernie obmowy, kłamstwa, nietolerancji, obłudy.
Z lubością pławimy się w meandrach bezsensu i na łonie nałogów, odpoczywamy na bocznicach życia.
Mijamy też na tej drodze innych - równie zakręconych ludzi, ocieramy się o nich, czasem się o nich potykamy. Idziemy z nimi lub solo. Dokąd ?
Po co ?
Często- bez sensu i celu. Z przyzwyczajenia.
Człowiek wędrowiec powinien być jak żeglarz.
Odważny, mądry, konsekwentny. Nie może ulegać burzom nastrojów, namiętności i uzależnień.
Musi mieć cel który wszystkiemu co robi nadaje sens.
Dobry żeglarz wyznacza sobie cel i przy każdym wietrze potrafi do niego dopłynąć. Cała sztuka życia polega na tym by nie dać się ponieść wiatrom koniunktury, ale umieć w oparciu o sprawdzoną "różę wiatrów" dobrze ustawić żagiel i ster.
Kompas sumienia wskaże ci właściwy kierunek.
Twoja keja - to niebo.
Żeglowania uczymy się całe życie.
|
 |