 |
STRONA GŁÓWNA
Archiwum felietonów
Bóg człowiekiem ...>
Dzień Pański ...>
Dzień zaduszny ...>
Duszpasterz ...>
Duchy ...>
Duch Święty ...>
Drugie JA ...>
Drogowskaz ...>
Droga miłości ...>
Dożynki ...>
Dlaczego krzyż ...>
Czyściec ...>
Caritas ...>
Bezkrwawy bój ...>
Ubieramy całe ciało ...> Cudu nie będzie......> Ciało i duch ...>
Chleb ...>
Człowiek ale jaki...> Chrzest ...>
Życie po życiu...>
Twoje imię...>
Wyjątkowy przyjaciel...>
Tempus fugit ...>
VOX DEI ...>
Żeglarz ...>
Boski romans ...> Autorytet ...> Cyganka prawdę ci powie? ...> Kochać, to znaczy... ...>
|
Życie po życiu- 19.10.2001, 26.10.2001
Dwadzieścia lat temu z wielkim zainteresowaniem czytałem książkę dr.Raymond'a A. Moody'ego "Życie po życiu", opisującą przeżycia ludzi, którzy przeżyli stan śmierci klinicznej.
Ostatnio obejrzałem film nakręcony na podstawie tej książki. Jestem pod wrażeniem.
Relacje sześciu osób wybranych z grona ponad dwóch tysięcy przebadanych przez dr. Moody'ego przenoszą nas w inny- pozaziemski- wymiar ludzkiej egzystencji. Konfrontacja doznań tych ludzi, z tym co wiemy o śmierci i w co wierzymy o życiu pozagrobowym skłoniła mnie do refleksji i nasunęła następujące wnioski:
1. "Życie nasze zmienia się, ale się nie kończy..." , pozostajemy sobą- w wymiarze duchowym. Zachowujemy tożsamość, świadomość, zdobytą wiedzę i życiowe doświadczenie. Wciąż trwają rodzinne więzi, znajomości, przyjaźnie. Są tam jednak inaczej postrzegane. Zbawienie jest jednostkowe - nie ma zbiorowej odpowiedzialności za życie.
2. Śmierć, to zmiana sposobu istnienia- życie, bycie poza czasem, przestrzenią. Wolność od ułomności ciała i ograniczeń materii. Duchowa " biolokacja" duszy i umysłu stwarza nieograniczone możliwości " bywania" i poznawania. Poznawanie tajemnic " tego i tamtego świata" zaskakuje nas i ubogaca.
3. " Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało co Bóg przygotował tym co Go miłują". Personalne Światło, doznania szczęścia, spokoju, miłości, błogości ducha wypełniają przestrzeń wokół tych, którzy dobrym życiem na to zasłużyli. Osobowa światłość emanująca miłością wypełnia wszystko swą obecnością i zaspokaja najskrytsze ludzkie marzenia.
Dokonuje się tu poznanie najważniejszej prawdy: przed Bogiem liczą się jedynie czyny spełniane z miłości. Nieważne - duże czy małe. Nic poza tym. Oglądanie po śmierci filmu pod tytułem " Moje życie" daje nam niekłamaną odpowiedź na pytanie- jakim byłem i na co sobie zasłużyłem?. Kryteria oceny siebie samego są proste i jednoznaczne.
4. Niebo jest obok nas. Dusze naszych bliskich są niewidzialnymi świadkami naszego życia. Znają nasze myśli, słyszą nasze głosy, widzą nasze czyny. Niestety, nie mogą się z nami kontaktować by nas przestrzec, uprzedzić, ochronić od złego postępowania, dokonywania złych wyborów.
5. Stan potępienia, piekło- to ciemność, strach, poczucie ciągłego zagrożenia, niepewność tego co będzie, beznadziejne oczekiwanie, że będzie lepiej. To świadomość przegranego życia, zmarnowanej szansy bycia w kręgu światłości Bożej miłości.
6. Śmierci nie należy się bać. Śmierć, to nie kres życia lecz jego pełnia. Uczestnicy, bohaterowie tego filmu twierdzą, że to doświadczenie " życia po życiu" zmieniło ich, dało nowe widzenie świata, wskazało im prawdziwe wartości. Teraz nie uciekają przed śmiercią. Przygotowują się na nią. Czekają jej z utęsknieniem.
7. Modlitwa jest formą łączności ze zmarłymi i sposobem naszej dla nich pomocy. Dla wielu zmarłych to " ostatnia deska ratunku" przed pozostaniem w ciemności grzechu.
Ta książka, ten film i religijna refleksja o życiu po życiu powinny zmienić naszą świadomość o śmierci, skorygować nasz stosunek do życia.
Kariera, gwiazdorstwo, kasa, walka o niby słuszne idee..., są w perspektywie życia wiecznego stratą czasu, namiastką niby szczęścia, a może nawet niebezpiecznie skuteczną przeszkodą w jego posiadaniu. Zachęcam wszystkich do czytania Biblii, oglądnięcia tego filmu i medytacji nad życiem i umieraniem zwłaszcza teraz, w atmosferze jesieni i zbliżających się świąt Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich zmarłych.
Nie zapomnijmy też, o modlitwie za " dusze znikąd nie mające pomocy" .
|
 |